WYDARZENIA
01.03.2016
Ogłoszono przetarg na hybrydowy konny zaprzęg

Do końca maja powstanie prototyp tzw. hybrydowego konnego zaprzęgu ze wspomaganiem elektrycznym, który będzie w nieodległej przyszłości wozić turystów z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka - poinformowała Polska Agencja Prasowa.

- Przetarg który uruchamiamy jest odpowiedzią na nasze wcześniejsze zapowiedzi. Ogłoszenie przetargu poprzedziliśmy szeregiem konsultacji w ramach tzw. dialogu konkurencyjnego ogłoszonego w lutym, aby specyfikację przygotować jak najbardziej rzetelnie. Chcemy, aby koniom na trasie do Morskiego Oka pracowało się lżej. Wspomaganie elektryczne ma wykonywać za nie pewną pracę. Stworzenie takiego wozu nie powinno być problemem przy dzisiejszym poziomie wiedzy technicznej. Chcemy uniezależnić wspomaganie elektryczne od woźnicy, które ma się uruchamiać w zależności od pracy konia; jeżeli ta praca będzie zbyt intensywna, to wspomaganie ma się uruchamiać - powiedział PAP dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski.

„Dla zamawiającego najistotniejsze jest to, żeby wóz nawiązywał estetyką i konstrukcją do pojazdów konnych obecnie kursujących na trasie Palenica Białczańska - Polana Włosienica czyli popularnych fasiągów, a jego silnik wspomagający był wydajny. W nowym wozie ma się też znaleźć konsola ze wskaźnikami trybu pracy pojazdu, stanu naładowania akumulatorów oraz z informacją o przewidywanej ilości kursów możliwych do wykonania, pracy hamulców i włączeniu układu wspomagania. Władze parku zastrzegają, że akumulatory użyte w wozach mają być bezpieczne dla środowiska, niepowodujące wyziewów szkodliwych gazów i wycieków płynów eksploatacyjnych. W razie awarii wozu system sam prześle widomość sms do służb parku i pojazd zostanie zatrzymany” - czytamy w depeszy PAP.

Do przetargu mogą przystąpić producenci z całego świata.

Decyzję o wprowadzeniu pojazdów hybrydowych dyrekcja TPN podjęła po opisywanych tutaj przeze mnie wiele razy protestach obrońców praw zwierząt, którzy domagają się całkowitego usunięcia transportu konnego ze szlaku do Morskiego Oka i zastąpienia ich przez wózki elektryczne Na tę propozycję nie chcą zgodzić się nie tylko jeżdżący na tej trasie górale, ale także specjaliści od hodowli koni, hipolodzy, środowiska akademickie, Związek Hodowców Koni oraz Główny Lekarz Weterynarii.

„Znawcy koni wskazują na fakt, że likwidacja transportu oznaczałaby również likwidację wielkiej hodowli, bowiem na szlaku pracuje blisko 300 koni. Dobrostan koni pracujących przy transporcie turystów jest stale monitorowany przez lekarzy weterynarii i służby parku narodowego” - napisała Polska Agencja Prasowa.

Wprowadzenie wozu hybrydowego powinna zadowolić wszystkie strony długotrwałego konfliktu, a także turystów, dla których jazda ciągnionym przez konia fasiągiem jest wielką atrakcją.

Jerzy Bukowski

wstecz
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Treść komentarza
Twój podpis
Kod antyspamowy
 



              Nowa Małopolska - Portal Informacyjny Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski