WYDARZENIA
23.11.2015
Łotysze zawiozą polskich narciarzy na Słowację

Natura nie znosi próżni. Skoro nie udało się uruchomić lotniska w Nowym Targu, polscy miłośnicy szusowania na dwóch i jednej desce będą mogli od 15 grudnia do 10 marca w każdy wtorek oraz czwartek skorzystać z oferty łotewskich linii lotniczych Air Baltic, które zawiozą ich z Warszawy do Popradu i z powrotem. W dodatku sprzęt poleci za darmo, a ceny biletów w jedną stronę zaczynają się już od 225 złotych.

Z Popradu do Tatrzańskiej Łomnicy jedzie się samochodem zaledwie 15 minut, na Strbske Pleso - 30, a do Jasnej pod Chopokiem w Niskich Tatrach - 45.

Jedyny problem to kiepsko funkcjonująca komunikacja publiczna. Jak powiedziała informującej o tej sprawie "Gazecie Wyborczej" doktor habilitowana Jadwiga Berbeka z Katedry Turystyki Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, "lotnisko w Popradzie jest źle skomunikowane", bo "jeden autobus dziennie to jakiś żart", a wypożyczenie samochodu może okazać się droższe od podróży samolotem.

Eksperci twierdzą jednak, że czekający na gości z Polski właściciele słowackich hoteli i pensjonatów z pewnością zaoferują im możliwość transportu z lotniska oraz na nie po skończonym pobycie.

"- Słowacy staną się poważną konkurencją dla Zakopanego. W Zakopanem nie ma gdzie jeździć na nartach. Do Białki jeżdżą osoby, które preferują rodzinne narciarstwo. Ci, którzy szukają wymagających stoków, już dziś wybierają Chopok i Łomnicę. Ze względu na uwarunkowania środowiskowe i brak naśnieżania nasz Kasprowy nie może stanowić dla nich konkurencji. Do tego ciągłe korki na zakopiance..." - powiedziała gazecie dr hab. Berbeka.

Prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej Agata Wojtowicz nie widzi jednak powodów do niepokoju.

"- To już trzeci przewoźnik, który podejmuje się tego wyzwania. Poprzednie próby były nieudane. W żaden sposób tanie lotnicze połączenia z Warszawy do Popradu nie odbiły się na spadku zainteresowania ze strony turystów odwiedzających Zakopane. To uzupełnienie naszej oferty, a nie konkurencja. Co roku odwiedza nas zresztą coraz więcej turystów" - przekonywała na łamach "GW".

Doceniam optymizm zakopiańskich urzędników, ale jestem przekonany, że ci warszawiacy oraz mieszkańcy okolic stolicy, którzy zdecydują się spędzić parę dni na tatrzańskich stokach, wybiorą ofertę łotewskich linii lotniczych i zostawią swoje "dutki" na Słowacji, gdzie tańsze są także pensjonaty, wyżywienie oraz karnety.

Jerzy Bukowski

wstecz
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Treść komentarza
Twój podpis
Kod antyspamowy
 



              Nowa Małopolska - Portal Informacyjny Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski