Jeśli w najbliższych dniach w okolicach zabytkowych kościółków Bukowca, Wierchomli czy Tylmanowej spotkacie ludzi z ogromnym przemysłowym odkurzaczem, jest pewne, że macie przed sobą arcymistrzów w zdobywaniu unijnych dotacji, a na dodatek rozkochanych w przyrodzie. Tym odkurzaczem będą sprzątać kościelne strychy po letnich skrzydlatych lokatorach, czyli nietoperzach.
Ekipa przyrodników z Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Przyrody Pro Natura mogłaby uczyć naszych lokalnych polityków, jak zdobywać unijne dotacje. Na autorski projekt ochrony nietoperzy rozpisany na lata 2009-2012 udało im się wywalczyć z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego 8 milionów 19 tysięcy złotych i dodatkowo 1 milion 415 tysięcy z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Ponieważ Małopolska, a szczególnie Sądecczyzna i Podhale, to nietoperzowe królestwo, spora część dotacji zostanie właśnie u nas. Specjaliści od nietoperzy jeszcze przed zimą zaplanowali odwiedziny między innymi w gminie Korzenna. Malowniczą okolicę niewielkiej miejscowości Bukowiec w tej gminie upatrzyły sobie latające ssaki należące do gatunku zagrożonego katastrofą - podkowce małe.
Latem mieszkają na strychu kościoła, który dzięki nietypowym lokatorom doczekał się kosztownej wymiany dachu za unijne pieniądze. Na zimowy sen podkowce przenoszą się do jaskini w pobliskim rezerwacie Diable Skały. Przyrodnicy zadbali także o zimową wygodę i bezpieczeństwo zwierzaków. - U wlotu jaskini systematycznie pojawia się krata zabezpieczająca kolonię nietoperzy przed wizytą nieproszonych gości - mówi pani Dorota Janeczek- Bajerska z gminnego wydziału ochrony środowiska.
Niestety, trzeba ją montować co jakiś czas i stale ulepszać sposób montażu, bo bywa, że nawet w rezerwacie pojawiają się wandale, którzy niszczą zainstalowane przez przyrodników zabezpieczenia. Za 9 millionów złotych wywalczonych na trzy najbliższe lata dla nietoperzy będą remontowane strychy i wymieniane dachy w budynkach, w których mieszkają kolonie podkowców. W niektórych obiektach zostaną instalowane specjalne platformy gromadzące guano. Zaplanowano także nasadzenia roślinności na trasach przelotu nietoperzy.
- Bodaj najbardziej kosztowne, ale i najbardziej pożyteczne prace to remonty budynków, głównie zabytkowych kościołów, takich jak ten w Bukowcu. To zwykle niewielkie parafie, które na remont z własnych funduszy nie miałyby szans. Świetnie, że można ratować te zabytki, ratując jednocześnie nietoperze - mówi Renata Paszkiewicz z wrocławskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Przyrody Pro Natura.
Iwona Kamieńska
POLSKA Gazeta Krakowska |