WYDARZENIA
21.08.2017
Czy PKL powrócą wreszcie w polskie ręce?

Zarząd powiatu tatrzańskiego złożył ofertę kupna 99,78 procenta akcji Polskich Kolei Linowych S.A., w skład których wchodzi m.in. kolej gondolowa na Kasprowy Wierch - poinformowała Polska Agencja Prasowa.

- Nie ujawniamy zaproponowanej kwoty, ponieważ negocjacje są poufne. To jest oferta wstępna Pieniądze na transakcję mają pochodzić z polskich banków - powiedział PAP starosta tatrzański Piotr Bąk.

"Wyceny spółki dokonała jedna z czołowych polskich firm audytorskich z Warszawy. Po wynegocjowaniu kwoty zarząd powiatu tatrzańskiego chce, aby nabywcą akcji była spółka składająca się z powiatu oraz wszystkich gmin tegoż powiatu czyli: Zakopane, Poronin, Kościelisko, Bukowina Tatrzańska i Biały Dunajec oraz Tatrzańskiego Parku Narodowego" - czytamy w depeszy PAP.

Oprócz majątku PKL oferent zobowiązuje się przejąć wszystkich zobowiązania spółki, m.in. modernizację bardzo już przestarzałego wyciągu krzesełkowego w Kotle Goryczkowym.

"Powrót kolejek linowych na Kasprowy Wierch w polskie ręce zapowiadali przed wyborami 2015 r. zarówno prezes PiS Jarosław Kaczyński, jak i ówczesny kandydat na prezydenta Andrzej Duda. Polskie Koleje Linowe (PKL), należące pierwotnie do Grupy PKP, zostały sprywatyzowane w 2013 r. za rządów PO-PSL. PKL jest bezpośrednio kontrolowana przez luksemburską spółkę Altura. Formalnie spółkę Polskie Koleje Linowe kupiła w 2013 r. spółka Polskie Koleje Górskie (PKG) powołana specjalnie do tego celu przez cztery samorządy podhalańskie, na czele z Zakopanem. Pieniądze na zakup, czyli 215 mln zł, zapewnił fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners. Następnie fundusz przekazał swoje akcje specjalnie powołanej do tego celu spółce Altura, zarejestrowanej w Luksemburgu, która jest posiadaczem 99,78 proc. akcji spółki" - napisała PAP.

Z uwagi na to, że PKG jest firmą zagraniczną, na przejęcie nieruchomości znajdujących się pod infrastrukturą kolejek wymagana była zgoda Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Została ona wydana, ale starosta tatrzański zażądał wznowienia postępowania w tej sprawie. Jego wniosek czeka na rozpatrzenie w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.

"Koleje linowe na Kasprowy Wierch, czyli kolej główna na szczyt oraz dwie koleje krzesełkowe w Kotłach Gąsienicowym i Goryczkowym w całości leżą na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Sprzedaż tej części majątku PKL budziła niepokój dawnych wywłaszczonych właścicieli tatrzańskich hal oraz spadkobierców terenów położonych w części reglowej, którzy również utracili swoją własność na rzecz budowanej przed wojną kolejki. (…) Oprócz kolejek linowych na Kasprowy Wierch, do PKL należą też kolejki na Gubałówkę, Butorowy Wierch, wyciągi w Krynicy, Szczawnicy, Zawoi i Międzybrodziu Żywieckim. Oferta zakupu akcji złożona przez starostwo tatrzańskie dotyczy całego majątku firmy" - czytamy w depeszy PAP.

Oświadczenie bardzo szybko wydał Zarząd Polskich Kolei Linowych S.A.:

W związku z depeszą PAP w sprawie złożenia przez starostę tatrzańskiego oferty zakupu 99,78% akcji Polskich Kolei Linowych S.A. (PKL) od spółki Altura, Zarząd PKL informuje, że nie są obecnie prowadzone żadne rozmowy w tej sprawie. Oferta złożona przez starostę tatrzańskiego została odrzucona przez właściciela Spółki.

Jak wcześniej informowaliśmy, rozważana jest publiczna oferta sprzedaży akcji PKL (tzw. IPO). Możliwość taka została zapisana w Statucie Spółki (§7 ust. 15). Warto przypomnieć, że zgodnie ze statutem PKL, w czasie IPO gminy tatrzańskie lub podmiot przez nie wskazany, będą miały prawo do objęcia określonej puli akcji. Obecnie jest jednak zbyt wcześnie, by mówić o szczegółach IPO.

Jeśli zaś chodzi o status prawny budynków górnej stacji kolei na Kasprowy Wierch, to nie jest prawdą, że w kwietniu br., na mocy porozumienia zawartego między Polskimi Kolejami Państwowymi a starostą tatrzańskim, Tatrzańskim Parkiem Narodowym i PTTK, górna stacja kolei głównej na szczycie Kasprowego Wierchu oraz kolej krzesełkowa w Kotle Goryczkowym, przeszła na własność Skarbu Państwa (reprezentowanego przez starostę tatrzańskiego) i PTTK.

Jak wielokrotnie podkreślały Polskie Koleje Linowe - zgodnie z wpisami w księgach wieczystych - budynki w obrębie stacji górnej kolei na Kasprowy Wierch, jako przynależne gruntowi, już od dawna stanowiły własność Skarbu Państwa i PTTK i dlatego też PKL zawarł stosowne umowy dzierżawy nieruchomości na Kasprowym Wierchu ze Skarbem Państwa i PTTK.

Stanowiskiem władz PKL zaskoczony jest starosta Bąk, który dowiedział się o tym od PAP.

- Jesteśmy skłonni negocjować, nasza propozycja to oferta wstępna. Jeżeli spółka nie będzie chciała sprzedać akcji, to tego nie zrobi, z naszej strony pozostaje otwarta oferta - powiedział Polskiej Agencji Prasowej.

Stanisław Dębicki

wstecz
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Treść komentarza
Twój podpis
Kod antyspamowy
 



              Nowa Małopolska - Portal Informacyjny Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski