WYDARZENIA
17.08.2017
Maspex się kaja za niefortunną reklamę

Prezes Grupy Maspex Krzysztof Pawiński powiedział "Rzeczpospolitej", że jest mu wstyd z powodu skandalicznej reklamy napoju energetycznego Tiger, która wywołała - jak już kilkakrotnie pisałem - powszechne oburzenie i wezwanie do bojkotu wszystkich produktów wadowickiej firmy.

"- Nikłym usprawiedliwieniem jest fakt, że to było niezamierzone Po raz pierwszy wizerunek naszej firmy został tak mocno nadszarpnięty. Brak reakcji na poprzednie kontrowersyjne grafiki sprawił, że ich twórcy <się rozpędzali>" - powiedział gazecie.
Przyznał, że początkowo zgadzał się na "grę w przeżywanie chwili, grę kontrowersją" w komunikacji marki, ale "kontrowersję i obrazę uczuć dzieli przepaść". Podkreślił, że nie wini siebie za okazanie braku szacunku dla powstańców, ale za to, iż nadmiernie zaufał swoim podwładnym i agencji, co musi teraz wziąć na barki i udźwignąć.

Zapytany o straty dla firmy stwierdził, że "nie wszystko da się mierzyć pieniędzmi".

"- Rozwijamy nasz biznes od 27 lat, przeszliśmy drogę polskiej firmy bez skrótów, od garażu do dużej spółki działającej na wielu rynkach. Sytuacja, która spotkała markę, jest dla mnie czymś zupełnie nowym, zarówno w kwestii biznesowej (Tiger został wycofany z dwóch sieci stacji paliw) oraz wizerunkowej" - mówił w rozmowie z "Rz".

Według niego jedyną możliwością na wyjście z twarzą z tego poważnego kryzysu było zakończenie współpracy z agencją, która przygotowała kampanię marki. Pracownicy Grupy Maspex, którzy odpowiadali za Tigera, pozostaną jednak na swoich stanowiskach.

"- Zaproponowali zadośćuczynienie w formie zaangażowania w wolontariat - pomocy chorym powstańcom i własny wkład pieniężny w tę pomoc. Poniosą też kary finansowe" - wyjaśnił na łamach gazety swoją decyzję prezes Grupy Maspex.

Zapowiedział również zmianę komunikacji marki, rezygnację z aktywności w mediach społecznościowych i "zmianę ścieżki decyzyjnej oceny materiałów dostarczanych z zewnątrz".

"Po skasowaniu grafiki, firma opublikowała krótkie oświadczenie. <Przepraszam za ten błąd, który nie powinien się wydarzyć. Zapewniam też, że taka sytuacja się więcej nie powtórzy>. Firma podkreśliła również: <wiemy, że usunięcie publikacji nie naprawi tego błędu, ale post został już usunięty>" - czytamy w "Rzeczpospolitej".
 
Michał Klonowski

wstecz
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Treść komentarza
Twój podpis
Kod antyspamowy
 



              Nowa Małopolska - Portal Informacyjny Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski