WYDARZENIA
29.04.2017
Obiekty PKL-u w rękach starostwa tatrzańskiego

17 obiektów na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, z których część użytkują Polskie Koleje Linowe, znalazło się w rękach reprezentującego Skarb Państwa starostwa tatrzańskiego.

W siedzibie Tatrzańskiego Parku Narodowego w Zakopanem podpisano porozumienie w tej sprawie. W spotkaniu wzięli udział m.in. minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk, prezes Polskich Kolei Państwowych SA Krzysztof Mamiński, starosta tatrzański Piotr Bąk, dyrektor TPN Szymon Ziobrowski, prezes Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego Roman Bargieł.

- Zawarte porozumienie w sprawie przekazania przez PKP SA Skarbowi Państwa nieruchomości, które były użytkowane przez spółkę, porządkuje relacje prawne nieruchomości na Kasprowym Wierchu i wokół niego. Zaniedbania poprzedników spowodowały, że do tej pory mieliśmy nieuregulowany stan prawny i może dobrze, że tak się stało, bo nie udało się sprzedać wszystkich nieruchomości i urządzeń infrastruktury technicznej, które pozwalają funkcjonować kolejce na Kasprowy Wierch. Od teraz PKL będą rozmawiały z przedstawicielem Skarbu Państwa, czyli starostą tatrzańskim, na temat dalszej dzierżawy obiektów na Kasprowym Wierchu i Hali Goryczkowej. Starosta będzie ustalał warunki najmu budynków i urządzeń technicznych wykorzystywanych przez PKL. Tym samym Prawo i Sprawiedliwość spełnia obietnice wyborcze. Choć nie oznacza to przejęcia PKL przez Skarb Państwa. - powiedział minister (cytat za portalem internetowym "Gościa Niedzielnego")

Szczegóły porozumienia wyjaśnił dziennikarzowi "GN" starosta Bąk.

- Górna stacja na Kasprowym Wierchu, koleje Gąsienicowa i Goryczkowa z budynkami, urządzeniami, infrastrukturą podziemną, wszystko, co położone jest powyżej górnej granicy lasu, znajduje się na gruntach stanowiących współwłasność Skarbu Państwa i PTTK. Zgodnie z prawem, do części składowych gruntu należą budynki i inne urządzenia trwale z gruntem związane. Tym samym właścicielem stacji na Kasprowym Wierchu, kolei Goryczkowa i Gąsienicowa, budynków, urządzeń i infrastruktury są współwłaściciele gruntów, czyli Skarb Państwa i PTTK. Większość obiektów, budowli i urządzeń powstała w efekcie nakładów czynionych od wielu lat przez Polskie Koleje Państwowe. Teraz to wszystko, co powstało z pieniędzy PKP, stanie się współwłasnością Skarbu Państwa i PTTK. Umożliwi to skuteczniejszą ochronę tatrzańskiej przyrody i stworzy lepsze perspektywy udostępnienia Kasprowego dla turystów i narciarzy.

Dyrektor TPN podkreślił, że uporządkowanie kwestii prawnych, w tym związanych z własnością infrastruktury, pozwoli usprawnić prace i skupić się na zadaniach, do których powołany został Park.

- Ochrona przyrody i udostępnianie jej dla turystów to dwa fundamenty, na których opieramy działanie parku. Przejrzysta struktura właścicielska oznacza szybsze podejmowanie decyzji i rozwój atrakcyjnych form obcowania z przyrodą dla szerokiego grona odwiedzających - dodał (cytat za portalem).

Już kilka miesięcy temu w rozmowie z "Gościem Niedzielnym" starosta tatrzański wyjaśniał, że - zgodnie z kodeksem prawa cywilnego - czyj jest grunt, do tego należy stojący na nim budynek.

Należące pierwotnie do Grupy PKP Polskie Koleje Linowe zostały sprywatyzowane w 2013 roku i są bezpośrednio kontrolowane przez luksemburską spółkę Altura.

Na pytanie dziennikarza Radia Kraków, czy repolonizacja kolejki na Kasprowy Wierch jest konieczna, Piotr Bąk odpowiedział:

- Sprzedaż PKL w 2013 roku była błędem. Nie dotyczy to całości przedsiębiorstwa. To, że w Krynicy, Szczawnicy, Zawoi koleje będą należeć do prywatnych podmiotów, niczemu nie przeszkadza. Zespół kolei linowych na Kasprowy Wierch to dobro narodowej kultury, pamiątka po II RP, to naturalny monopol - nowe takie koleje w Tatrach nie powstaną. Widzimy jak wzrosły ceny od zmiany właściciela. To też przekazywanie w sektory prywatny fragmentów TPN. Nikt na świecie tak nie robi. Na świecie obszary parków narodowych są własnością publiczną. One powinny być pod kontrolą publiczną, nie pod dyspozycją podmiotu prywatnego i zagranicznego.

A oto stanowisko Zarządu Polskich Kolei Linowych w sprawie tego porozumienia.

Zgodnie ze stanem prawnym ujawnionym w księgach wieczystych, właścicielami nieruchomości w rejonie kopuły Kasprowego Wierchu i znajdujących się na nich budynków i urządzeń trwale związanych z gruntem są Skarb Państwa (reprezentowany obecnie przez starostę tatrzańskiego) i PTTK. Stan ten pozostaje niezmienny od lat. Polskie Koleje Linowe posiadają ważne umowy dzierżawy nieruchomości w rejonie kopuły Kasprowego Wierchu, zawarte z ich właścicielami - Skarbem Państwa reprezentowanym obecnie przez starostę tatrzańskiego i PTTK. Umowy te w zupełności wystarczają do korzystania przez spółkę z w/w nieruchomości i znajdujących się na nich budynków i urządzeń trwale związanych z gruntem.

Porozumienie zawierane dziś między PKP a Skarbem Państwa nie wpływa na prawo do korzystania z tych nieruchomości i znajdujących się na nich budynków i urządzeń przez Polskie Koleje Linowe.

"Kolej linowa na Kasprowy Wierch ruszyła 15 marca 1936 roku. Jej budowa była jednym z największych wyzwań międzywojennej Rzeczpospolitej; inwestycja nie powstałaby bez determinacji ówczesnego wiceministra transportu Aleksandra Bobkowskiego. Sprzedaż należących do PKP kolejek linowych budziła wiele kontrowersji. Na sprzedaż PKL wyraził zgodę Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sprawę prywatyzacji PKL badała też prokuratura, ale nie dopatrzyła się znamion przestępstwa. Oprócz kolejek linowych na Kasprowy Wierch, do PKL należą też kolejki na Gubałówkę, Butorowy Wierch, wyciągi w Krynicy, Szczawnicy, Zawoi i Międzybrodziu Żywieckim" - czytamy na stronie internetowej Radia Kraków.

Stanisław Dębicki

wstecz
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Treść komentarza
Twój podpis
Kod antyspamowy
 



              Nowa Małopolska - Portal Informacyjny Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski